Zabierzcie mnie stąd (!), czyli lato w Dubaju

Zaczęło się! Już nie mogę dłużej siebie oszukiwać. Nadejście dubajskiego lata stało się faktem. Dlatego do września nikt, nawet siłą, nie zaciągnie mnie na dwór. Amen

Życie w Dubaju wymiera

Okres na wychodzenie z domu uważam oficjalnie za zakończony. Pora na życie w klatach z klimatyzacją. Jeśli komuś wydaje się, że wie co to znaczy gorąc, że jest wstanie to sobie wyobrazić. Muszę go rozczarować. Otóż nie jest. Nie ma takiej opcji. To przejdzie Wasze najśmielsze oczekiwania. Gwarantuje i daję słowo.

Życie na zewnątrz w tym kraju właśnie wymiera i tak pozostanie przez kolejne trzy miesiące. Wieczorami, gdzieniegdzie pojawią się odosobnione jednostki, ale to raczej wybryki natury. Na najbliższe trzy miesiące życie oficjalnie przenosi się do centrów handlowych i wszelkie inne klimatyzowane pomieszczenia.

blogspot-425-dubaisummer6

Super okazje, czyli wakacje w Dubaju w lipcu

Zawsze rozbrajają mnie oferty na super okazje, czyli wakacje w Dubaju w lipcu. Ostatnio nawet widziałam super ofertę na bilety lotnicze, która szczyciła się tym, że to wcale nie dotyczy lipca. Zaintrygowana aż otworzyłam. Uśmiałam się, bo bilety były na sierpień. Genialny chwyt marketingowy! Lipiec czy sierpień, co za różnica. Nie dajcie się robić w konia. Czerwiec, lipiec i sierpień w Zjednoczonych Emiratach Arabskich to piekło na ziemi. A oferty last minute na wakacje to naciąganie klientów. Wabienie naiwniaków, którym wydaje się, że chcą się wygrzać. Otóż tu w tym czasie możemy zaoferować tylko smażenie.

CfitQ1rWEAEr55B

Klatki z klimatyzacją

Moją niechęć do lata w Dubaju, chyba dało się już wyczuć. Jeśli nie to teraz informuje Was o tym wprost. Ja lubię ciepełko, ale wszystko ma swoje granice.

Dla mnie to miejsce latem jest jak klatka. Bez możliwości wyjścia, ani chociaż zaczerpnięcia świeżego powietrza. Zaraz mi ktoś powie, że zimą w Polsce też siedzicie w klatkach, zamieniacie tylko klimatyzację na ogrzewanie. Nie zgadzam się z tym i zawsze będę kłócić z taką tezą. Choć jestem zmarźlakiem przepotężnym to często powtarzam, że to nie pogoda jest zła tylko mój strój jest nieodpowiedni na tą pogodę. Niestety nie dotyczy to letnich temperatur w Dubaju. Prawda jest taka, że zimą w Polsce, można się cieplej ubrać, pogoda bywa lepsza albo gorsza. Ale dalej możesz pójść na sanki, na spacer, spędzić czas na zewnątrz. Wystarczy się odpowiednio przygotować.

W Dubaju latem nie ma takiej opcji bo zwyczajnie nie da się już bardziej rozebrać. I wcale nie chodzi tu o względy religijne. Bo nawet chodząc po ulicy w bikini czy bez niego… chłodniej Ci nie będzie. Wszelkie aktywności, na zewnątrz, ile byś nie miał na sobie, zwyczajnie nie wchodzą w grę. Po prostu się nie da. W dodatku pogoda jest na tyle monotonna, że już nie sprawdzasz, czy jest 43, czy 48 stopni. Powyżej 40 to i tak nie ma znaczenia.

6-73308-the-proper-way-to-drive-during-a-dubai-summer

Uwielbiam wszelkie aktywności na świeżym powietrzu. Zimą w Polsce możesz ubrać się cieplej i pójść na rower, czy pobiegać. A tu, bardziej się nie rozbierzesz. Podziwiam ludzi, którzy wczesnym rankiem, albo wieczorami, mimo wszystko, próbują. Ja nie mogę. Mój organizm tego nie ogarnia.

Zapomnijcie też o przyjemnym chłodnym prysznicu. Woda nagrzewa się zanim dotrze do kranu. Razem z nadejściem lata kończy się też sezon na zimną wodę. Właściwie zimnej wody to my nigdy w kranie nie doświadczyliśmy. W miesiącach zimowych pojawia się czasem woda letnia. Nie myślcie sobie, że dzięki temu można coś zaoszczędzić. Grzałki do wody, dalej muszą działać, żeby w ogóle mógł się wykąpać. Dzięki nim temperatura wody utrzymywana jest na przystępnym poziomie. Tylko tak nazwa… co to za grzałka, skoro jej głównym zdaniem jest chłodzić.

Nawet sobie nie wyobrażacie, jakim luksusem jest wywietrzyć mieszkanie. O tej porze roku, najbliższe świeże powietrze jest w Europie. Tu, do września dysponujemy tylko zatęchłą masą, która pozwala przeżyć, ale za nic nie daje przyjemności z oddychania.

9-49873-trying-to-get-a-cold-shower-in-dubai-during-the-summer

Sezon na przeziębienia

Lato w Dubaju, to też sezon na przeziębienia. Klimatyzowane klatki, czytaj centra handlowe, usiłują chyba zmienić panujący tu klimat. Nie wiem po co i dlaczego, ale wszędzie ustawiane są tak niskie temperatury, że ja i tak zawsze zabieram ze sobą jakiś sweterek. Mimo 45 stopni na zewnątrz. Pierwsze wrażenie, gdy wchodzisz z 45 na 18, jest bardzo przyjemne, ale po chwili robi Ci się zimno. A przynajmniej mi po chwili robi się zimno. Ten moment przejścia to też moment, w którym przeziębienia zbierają żniwo. W końcu co za różnica czy masz 0 i 24 w środku, czy 18 i 48 na zewnątrz, różnica jest zbliżona. Dubaj, jak to Dubaj, wszystko ma wywrócone do góry nogami.

Niech żyje moja praca!

Dzięki mojej pracy mam odskocznię od tego wszystkiego. Mogę od czasu do czasu urwać się w jakieś przyjaźniejsze strony świata. Nie bez powodu, usiłuję teraz robić loty do Europy, czy do USA i chociaż tam pooddychać świeżym powietrzem. Szkoda, że nie da się pooddychać na zapas. Teraz staram się też, praktycznie co miesiąc spędzić kilka dni w Polsce. Wszelkimi możliwymi sposobami manipuluję moje grafiki, żeby tylko jak najmniej czasu spędzić w Dubaju.

Podziwiam ludzi, którzy nie maja takich możliwości. Wiele jest tutaj osób, które mają normalna pracę biurową i muszą sobie jakoś radzić. Dzieciaki w szkołach mają latem dłuższe wakacje więc wielu rodziców ucieka wraz z nimi, na jak długo się da. I trudno się im dziwić. Wszyscy starają się uciekać. Dosłownie: Ratuj się kto może!

5-16601-dubai-people-be-like-the-summer-is-coming