10 atrakcji, które zamierzam zobaczyć w Houston, jak tylko wreszcie tam dotrę

o Houston niestety nie dojechałam, ale jak tylko kiedyś tam dotrę to na pewno sukcesywnie będę realizować moją listę 10 najważniejszych rzeczy, które chciałabym zobaczyć w tym mieście.

Muszę niestety rozczarować wszystkich, którzy są miłośnikami sztuki i zwierzątek. Ja wszelkie zoo i akwaria odwiedzam głównie w towarzystwie dzieci. Na razie swojego potomstwa się nie dorobiłam. Mateusz ma podobne zamiłowanie do zoo i sztuki jak moje, więc tego typu atrakcje, raczej nie są na naszych TO DO LIST. Prawda jest taka, że jeśli chodzi o galerie sztuki, to mam bardzo wygórowane wymagania. Jeśli nie mają w swoich zasobach eksponatów pokroju  Mona Lisa, czyli coś co trzeba zobaczyć i wszyscy to znają, to raczej jestem nieczuła.

Ale wracając do tematu. Oto lista 10ciu atrakcji, które chciałabym zobaczyć w Houston, jak tylko wreszcie tam dotrę.

1. Space Center Houston

Jeśli byliście w Houston i nie odwiedziliście Space Center, no to cóż:  Houston, mamy problem. Być w tym mieście i nie otrzeć się o NASA i wyprawy kosmiczne to jak być w Paryżu i nie zobaczyć Wieży  Eiffla. Trzeba być wybitną jednostką. To miejsce oferuje tyle niesamowitych atrakcji, że po szczegóły odsyłam Was na razie tu . Jak tylko sama to przetestuje to będę się dalej rozpisywać.

Inna sprawa, że to jedyna atrakcja w Houston, o której wie i powie Wam załoga. Dla nich Houston to NASA i NASA to Houston. Nie uznają innych atrakcji w tym mieście. Ich zdaniem, jak już widziałeś Space Center to nie masz po co tam wracać. A ja dziś udowodnię, sobie i Wam, że się mylą!!!

2. Houston Museum of Natural Science 

Miejsce polecane przez TripAdvisor i muszę przyznać, że choć, nie do końca, jest to  moja dziedzina,to na pewno się tam wybiorę. Tyle jest am niesamowitych wystaw, że nie można tego przegapić. Sami zobaczcie! Wydaje mi się, że jak już będę znała dokładny termin swojej wizyty w Houston to powinnam sprawdzić bieżące wydarzenia i ekspozycje. Wiele pokazów jest na konkretną godzinę więc warto to uwzględnić w planach na zwiedzanie. Swoją drogą, coś czuję, że można tam spędzić cały dzień. Stałych wystaw jest aż 16 i wygląda na to, że dla każdego mają coś miłego. Interesuje Cię chemia? A może nasza Planeta Ziemia? Proszę bardzo. Starożytny Egipt, Dzikie zwierzęta Afryki i Texasu – mówisz masz. A to tylko ułamek atrakcji.

3. Buffalo Bayyou Park

Przejrzałam pobieżnie stronę internetową tego parku i jestem zachwycona. Mnie kupili, dość szybko, czyli jak tylko dojechałam do informacji o wypożyczaniu rowerów. A jak wynika ze strony, jest tam też gdzie jeździć Mnie zaintrygowała jeszcze wycieczka po podziemnych źródłach, ale mają też coś dla miłośników sztuki i Skatepark. Osobiście to mnie już by usatysfakcjonował sam fakt, że mogę pojeździć rowerem po zielonym parku, w otoczeniu drzew (5 lat życia na pustyni weryfikuje priorytety), ale zapowiada się, że będzie o wiele więcej atrakcji.

4. 1940 Air Terminal Museum

Moim zawodowym obowiązkiem jest wyszperać i zobaczyć wszelkie muzea lotnictwa. I muszę przyznać, że wykonuję ten obowiązek z dużą przyjemnością. Awiacja ciągle mnie zaskakuje i intryguje. Tym bardziej to muzeum. Zupełnie, nie wiem  czego się po nim spodziewać. Historia lotnictwa w Houston jest mi zupełnie obca. A już na pewno nie sądziłam, że to temat na muzeum.

5. Bicycle Museum

Zawsze lubiłam jeździć na rowerze, ale prawdziwą pasję obudził we mnie dopiero mój małżonek. I to dość niedawno. Dlatego też jak wyczytałam, że w Houston jest muzeum rowerów to od razu stało się to dla mnie – must do! Mam nadzieję, że samo muzeum jest bardziej zachęcające niż jego strona www. Nigdy wcześniej nie byłam w muzeum o tej tematyce, ani tym bardziej nie widziałam rowerowych prototypów. Dlatego nie mogę przepuścić tej okazji. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

6. The Heritage Society

Co wiecie o historii Texasu? Będę z Wami szczera, ja nie wiem zupełnie nic. Mam jakieś luźne skojarzenia i szczątkowe informacje ogólne o historii USA, ale wiedzą bym tego nie nazwała. Liczę, że to miejsce trochę mi tą wiedzę uporządkuje, albo właściwie zbuduje. Ciężko porządkować coś czego nie ma. Spodziewam się, poczuć tam klimat dawnych czasów, zamiast dowiadywać się, który prezydent, w której bitwie, kogo wykosił. Liczę na historię w wydaniu bardziej pospolitym, ludzkim, przyziemnym niż politycznym i taktycznym.

7. Southern Apache Museum

Jeśli o Texasie wiem niewiele, to o Indianach wiem jeszcze mniej. O ile to możliwe. Dlatego wizyta w Southern Apache Museum to będzie dla mnie przeżycie. Moja wiedza o rodowitych mieszkańcach Ameryki, sprowadza się do obejrzenia z milion razy – Pocahontas. Film rewelacja, ale niestety, walory edukacyjne raczej wątpliwe. Nie mogę odpuścić sobie tej piosenki w tym miejscu. Teraz jak jej słucham, to jakby trochę o mnie było…

„… Lecz choć cały świat zwiedziłeś,

Zjeździłeś wzdłuż i w wszerz,

I mądry jesteś tak,

Że aż słów podziwu brak.

Dlaczego powiedz mi tak mało wiesz?

Mało wiesz….”

8. Rodeo

Być w Texasie i nie zobaczyć rodeo… tego chyba nie muszę dalej rozwijać. Miejsce, które oferuje tego typu atrakcje to Houston Livestock Show and Rodeo

Nie jest to dla mnie atrakcja nr 2, zaraz po Space Center Houston, tylko dlatego, że mamy sprawdzone miejsce w Dallas na takie atrakcje. Nie zmienia to jednak faktu, że jeszcze żadnego rodeo nie widziałam. Zresztą prawdziwego kowboja też nie.

9. The National Museum of Funeral History

Nie sądziłam, że można stworzyć muzeum historii pogrzebów. I to nie byle jakie muzeum, ale narodowe. Nie mogę sobie odmówić tej przyjemności. W tym muzeum  zapowiada się lekcja historii, w bardzo… osobliwym wydaniu. Wystawy dotyczące pochówku papieży czy prezydentów, historia trumien, czy tradycje pochówku w Ghanie i Japonii brzmią przerażająco, ale i zachęcająco. Przynajmniej dla mnie.

 

10. Holocaust Museum

Muzeum Holokaustu jest zarówno w Dallas, jak i w Houston. Wprawdzie nie byłam jeszcze  w żadnym z nich, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że co oni wiedzą o Holokauście. Co oni mają do Holocaustu? Ja też mam nie wiele, prawda jest taka, że wiem o tym tyle co się w szkole nauczyłam i ewentualnie sama coś doczytałam. Ale z tej mojej, raczej skromnej,  wiedzy wynika, że tego typu wydarzenia miały miejsce głownie w Europie. Musze sprawdzić to miejsce bo jeśli się mylę, to chcę wiedzieć. A może w Stanach tworzy się takie muzea, aby zwyczajnie uświadamiać Amerykanów o tych wydarzeniach? Nie wiem, a bardzo chce wiedzieć.

Uf, udało się. Ograniczyłam się do 10. Nie łatwo było eliminować atrakcje, dlatego uważam, że te 10 rzeczy to absolutne minimum, które trzeba odwiedzić. Te 10, moim zdaniem, najciekawszych atrakcji, to tylko namiastka tego co znalazłam. Wyeliminowałam taką masę rożnych pomników, ikon architektury itp, że nawet sobie nie wyobrażacie. Gdybym miała poszerzyć te listę to na pewno znalazły by się na niej jeszcze takie miejsca jak:  Downtown Historic District Market Square, czy Muzeum Straży Pożarnej a także Muzeum Policji, kilka pomników, kościołów i świątyń, ale TOP 10, to TOP 10, a nie 13 czy 15, choć bez trudu i takie listy bym stworzyła.

Nie da się ukryć, że z łatwością obaliłam teorie załogi, że w Houston nie ma co robić. Houston to znacznie więcej niż NASA, a ja mam zajęcie na najbliższych kilka lotów w to miejsce. Spędzamy na miejscu 48h z czego całkiem sporo przesypiam, dlatego nie ma szans, żebym wszystko załatwiła podczas jednej wizyty. I dobrze!

Fot. Wikipedia