Dlaczego nie lata się w krótkich spódniczkach?

Niezależnie czy lecisz jako pilot małego samolotu, czy pasażer.

Jeśli  nie chcesz stać się atrakcją sezonu to zdecydowanie zrezygnuj z krótkiej spódniczki.

_50752b1724195Pasażerka w krótkiej spódniczce

Ostatnio na locie miałam  gwiazdę w ultra krótkiej spódniczce i w wysokich, złotych, mieniących się szpilkach. Na początku lotu zbierała zainteresowanie wszystkich facetów. Trudno się dziwić. Reszta kobiet była w dresach, albo innych wygodnych ciuchach.

Jak szła do toalety to widok w kabinie był komiczny. Scena jak z jakieś taniej komedii. Ona idzie środkiem przejścia, a z siedzeń wystają na środek wszystkie męskie głowy. Niezależnie od koloru skóry i narodowości.

Mężczyźni na całym świecie są wzrokowcami.

Nie jestem obiektywna, ale widziałam już ładniejsze nogi. Inna sprawa, że jak szła twarzą do nich do już takiego zainteresowania nie wzbudzała.

Jestem złośliwa. Mam pełną świadomość, ale ta laska okazała się załogantką, lecącą na służbowym bilecie.  A potem się dziwimy, że nasz zawód cieszy się taką opinią.

Inna sprawa, że obowiązuje nas ścisły dress code jeśli lecimy na służbowym bilecie. Nie wiem jak ona się prześlizgnęła przez check-in w takim stroju. Znam przypadki, że kazali się ludziom się przebrać, bo ich jeansy były za bardzo porozcinane.

Pod koniec lotu dziewczyna skompromitowała się na całej linii. Co ciekawsze, chyba  nawet o tym nie wie. Całe show przespała.

Co złego w takim stroju?

Samolot był pusty, każdy z pasażerów miał po kilka siedzeń dla siebie. Nasza pasażerka też się rozłożyła.

Musiała dość głęboko usnąć, skoro nie zauważyła, że zsunął jej się koc.

Miała na sobie zwiewną, krótką, czarną spódniczkę i żarówiaste różowe majty. Nic wystawnego, wielkie bawełniane majciochy, prawie a’la Brigitte Jones.

Dla mnie to wiedza, którą niekoniecznie chce posiadać nt pasażerów.

Niestety, szlam właśnie z napojami tuż obok i nie sposób było nie zauważyć takiego różu. Spódniczka odwinęła jej się i miała ją właśnie na brzuchu.

Wyobraźcie sobie teraz reakcję wszystkich facetów z załogi…

Traf chciał, że akurat wszyscy, co się rzadko zdarza, byli hetero. Ruch po tej stronie kabiny nagle drastycznie wzrósł. Wszyscy zabijali się o odpowiadanie na dzwonki po tamtej stronie.

A wszystko tylko po to, żeby to zobaczyć ten róż i się pośmiać.

Tak, nie mieliśmy zbyt wiele do roboty. Lot był pusty, a do tego wszyscy spali.

Ona jednak cały czas spała więc chyba o niczym nie wie. Sama się jednak o to prosiła.

Natomiast kobieta – pilot w krótkiej spódniczce…

Kobiety – pilot, też potrafią wzbudzić dużo zainteresowania za sprawą takiego stroju.

Mateusz, przed chwilą opowiedział mi historię. Oficjalna wersja jest, że słyszał ją od kumpli ze szkoły dla pilotów. Są jednak dwa argumenty, które poddają tą wersję w wątpliwość:

  1. Faceci  przecież nie plotkują
  2. Zna aż za dużo szczegółów całej akcji

Nie mniej jednak cała historyjka wpisuje się idealnie w moje dzisiejsze przesłanie.

W czym może taka spódniczka przeszkadzać  pilotowi?

W tankowaniu.

Do samego pilotowania ma ona nie wiele, choć pewnie rozprasza instruktora. Jednak, jeśli latasz na małych samolotach to czasami, a właściwie zawsze, musisz go sobie sama zatankować.

To podobno wymaga nachylenia się i wtedy wystarczy już tylko lekki podmuch wiatru… a kolegom za Tobą wszystko leci z rąk. Natomiast  instruktorzy opowiadają swoim studentom i kolegom po fachu, że znasz się na bieliźnie, więc zakładam, że nie miała majciochów a’la Brigitte.